Archiwum miesiąca Listopad 2010

Obersalzberg – Góra Hitlera (Exploring Hitler`s Mountain)

poniedziałek, 29 Listopad 2010

Adolf HitlerHipnotyzował ludzi, wszyscy chcieli go zobaczyć – wspomina Johanna Stangassinger. Codziennie do Berghofu przyjeżdżały specjalne pociągi z setkami pielgrzymów którzy chcieli zobaczyć swego idola. Hitler zaś chętnie wychodził ludziom naprzeciw, podawał rękę, całował też dzieci. Kto nie zdołał się przedrzeć przez tłum wielbicieli, zbierał drobinki żwiru z drogi, po której Wódz chodził lub wycinali kawałki drewna z ogrodzenia. Potem oprawiali je w złoto, gdyż sam Wódz ich dotykał”. Już na początku dwudziestego stulecia okolice położonego w bawarskich Alpach miasteczka Berchtesgaden przyciągały i latem i zimą gości z całej Europy. Wielu przyjezdnych odpoczywało w hotelach i domach wypoczynkowych w masywie Obersalzbergu otoczonego przez inne majestatyczne szczyty górskie. W 1923 roku do pensjonatu Moritz przybył niejaki pan Wolf, by w alpejskiej samotni pisać fragmenty drugiego tomu „Mein Kampf”. Dziesięć lat później triumfujący kanclerz Rzeszy Adolf Hitler powrócił do Obersalzbergu. Kupił tam dom letniskowy za około 40 tysięcy marek w złocie. Wkrótce tak skromne lokum wodzowi nie wystarczyło. Prywatną rezydencję kanclerza na koszt państwa zamieniono w siedzibę rządową – okazały Berghof z ogromną salą konferencyjną i panoramicznym oknem (więcej…)

Niemiecki pocisk odrzutowy V-1

sobota, 27 Listopad 2010

Pocisk V-1 potocznie nazywany latającą bombą.

Już pod koniec lat trzydziestych rozpoczęto  prace nad projektem Fi-103 (V-1) który prowadził Fritz Gosslau. W pocisku V-1  wykorzystywano nowej generacji silniki pulsacyjne. Pod wpływem nacisków Hitlera i Ministerstwa Lotnictwa III Rzeszy, prace posuwały się wyjątkowo szybko, a w połowie 1942 roku projekt został przedstawiony do oceny.

Prace nad pociskiem prowadzone były w miejscowości Peenemünde. Próby startu pocisku wykonywano w wielu różnych wariantach, również przy wykorzystaniu  samolotu, a jedna z koncepcji zakładała kierowanie V-1 przez pilota (wersja Reichenberg). Najlepszym jednak rozwiązaniem okazał się start ze specjalnej wyrzutni-katapulty.

(więcej…)